Tłumaczenie na żywo – kiedy nie ma miejsca na drugą próbę

Tłumaczenie na żywo w telewizji to jeden z tych momentów w pracy tłumacza, kiedy doświadczenie naprawdę nie pozostawia wątpliwości.
Nie ma możliwości zatrzymania nagrania. Nie ma czasu na sprawdzenie słowa w słowniku ani na ponowne odsłuchanie pytania. Wypowiedź pojawia się raz ? a tłumacz musi ją usłyszeć, zrozumieć, przetworzyć i przekazać w innym języku niemal natychmiast.
Dlatego biegłość językowa jest zaledwie punktem wyjścia.
Tłumaczenie telewizyjne wymaga refleksu, błyskawicznego przetwarzania informacji, doskonałej koncentracji i umiejętności podejmowania decyzji w ułamku sekundy. Równie ważna jest orientacja w bieżących wydarzeniach. Polityka, gospodarka, konflikty międzynarodowe, wydarzenia społeczne czy najnowsze doniesienia ? tłumacz musi wiedzieć, o czym mówią rozmówcy, zanim jeszcze padnie każde kolejne zdanie.
Jest jednak jeszcze jeden, często niedostrzegany element tej pracy: czekanie.
Czasem na wejście na antenę czeka się kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt minut. W tym czasie trzeba pozostawać w pełnej gotowości, śledzić wydarzenia, słuchać rozmów, analizować kontekst i jednocześnie oszczędzać energię psychiczną na moment, w którym nagle pojawi się sygnał: wchodzimy na żywo.
I wtedy wszystko dzieje się bardzo szybko.
Jedno pytanie. Jedna odpowiedź. Zmiana tematu. Nieoczekiwany zwrot rozmowy. Nazwisko, które trzeba rozpoznać. Termin, którego znaczenie wynika z kontekstu. Informacja, która pojawiła się w mediach zaledwie kilka minut wcześniej.
Nie ma drugiej próby.
Tłumaczenie na żywo jest więc dla mnie kwintesencją tego zawodu: połączeniem językowej precyzji, wiedzy, intuicji, refleksu i pełnej obecności tu i teraz.
Po latach pracy wiem, że profesjonalizm tłumacza często najlepiej widać właśnie wtedy, gdy jego praca wydaje się widzowi całkowicie naturalna. Jeśli tłumaczenie brzmi płynnie, pewnie i swobodnie, mimo że wszystko dzieje się w czasie rzeczywistym ? wtedy wiadomo, że za tym ?spokojem na antenie? stoi ogromne doświadczenie.
Bo na żywo nie tłumaczy się tylko słów.
Tłumaczy się rzeczywistość ? dokładnie w momencie, w którym się wydarza.