Wella – piękno, które nie zna granic językowych dzięki dobremu tłumaczeniu

Są wydarzenia, podczas których tłumaczenie ma przekazywać nie tylko słowa, ale również emocje, energię i wyjątkowy charakter chwili.
Międzynarodowa konferencja i gala Wella była właśnie takim wydarzeniem.
Goście z regionu Europy Środkowo-Wschodniej spotkali się, by wspólnie celebrować świat profesjonalnego fryzjerstwa, najnowsze trendy i kreatywność, której trudno było pozostać obojętnym. Imponujące pokazy fryzjerskie, dynamiczna scenografia i wyjątkowa oprawa wydarzenia stworzyły atmosferę, w której każdy element miał znaczenie.
W takiej przestrzeni również tłumaczenie musi być niewidoczne, płynne i perfekcyjnie dopasowane do rytmu wydarzenia.
Moim zadaniem było zapewnienie profesjonalnej obsługi tłumaczeniowej dla międzynarodowej publiczności. Przy wydarzeniach tej skali szczególnie ważny jest dobór tłumaczy symultanicznych, którzy poza doskonałą znajomością języka potrafią odnaleźć się w świecie beauty, mody, trendów i profesjonalnej komunikacji scenicznej.
Język branży fryzjerskiej ma własną specyfikę ? od nazw technik i produktów, przez specjalistyczną terminologię dotyczącą koloryzacji i stylizacji, aż po język marketingu i trendów. A podczas pokazów dochodzi jeszcze jeden element: tempo. Tłumacz musi nadążyć za tym, co dzieje się na scenie, jednocześnie pozostając naturalnym i precyzyjnym.
To właśnie dlatego przy międzynarodowych realizacjach tak istotne są doświadczenie, znajomość specyfiki branży oraz zaufany zespół tłumaczy.
Wella po raz kolejny przypomniała mi, dlaczego tak bardzo cenię wydarzenia łączące języki, ludzi i kreatywność. Bo choć uczestnicy mogą pochodzić z różnych krajów, mówić różnymi językami i reprezentować różne kultury, emocje, piękno i inspiracja pozostają uniwersalne.
A moją rolą jest zadbać o to, by również komunikacja była równie naturalna.
Wydarzenie międzynarodowe. Wielojęzyczna publiczność. Jedna wspólna przestrzeń dla kreatywności.